NIEDYREKTYWNOŚĆ

PODEJŚCIE NIEDYREKTYWNE

Niedyrektywnie to znaczy jak? Pojawienie się tych pytań w głowie rodzica czy specjalisty poszukującego sposobu na efektywną pomoc dziecku z autyzmem jest jak najbardziej zrozumiałe i nieuniknione. Obranie drogi terapii niedyrektywnej czasami nie jest łatwe. Wymaga zmierzenia się z własnymi przekonaniami i własną postawą, nie tylko w gabinecie terapeutycznym. Czy jesteśmy w stanie zejść z naszej arbitralnej pozycji wobec dziecka i przyjąć rolę jego równorzędnego partnera? I jak to ma pomóc?

Podejście niedyrektywne w terapii Całościowych Zaburzeń Rozwoju to przede wszystkim absolutne odwrócenie układu terapeuta – dziecko. Zamiast górować nad dzieckiem swoją wiedzą i doświadczeniem, pozwalamy dziecku stać się naszym przewodnikiem po jego świecie. To właśnie dziecko jest kluczem do zrozumienia go. Dlatego musimy się zmierzyć z naszymi przekonaniami, aby nasz układ stał się równorzędny. To my podążamy za motywacjami dziecka, to my dajemy mu możliwość decydowania o sobie z poszanowaniem przestrzeni obu uczestników interakcji. Dzięki temu możliwe jest nawiązanie pełnej i przede wszystkim pozytywnej, nieoceniającej relacji. Taka postawa sprawia, że celem terapeuty przestaje być kształtowanie lub niwelowanie pewnych cech dziecka. Celem staje się wspieranie dziecka w procesie uwalniania jego potencjału, czyli uruchomiania naturalnych możliwości drzemiących w dziecku.

Błędem byłoby jednak założenie, że można postawić znak równości między niedyrektywnością a pozwalaniem dziecku na wszystko co mu przyjdzie do głowy. Wbrew oczywistym skojarzeniom podejście to kładzie wyraźny nacisk na wyznaczanie dziecku granic. Narzędziem nie są jednak zakazy i polecenia, a dawanie alternatywy i poszerzanie tolerancji dziecka na zmiany, stosownie do jego gotowości i etapu rozwoju.

Tak samo jak stres jest destruktywny dla funkcjonowania naszego układu nerwowego, tak poczucie bezpieczeństwa i wzajemne zaufanie dają warunki do lepszego, bardziej zgeneralizowanego i spontanicznego utrwalania się umiejętności. Bazując na dokonaniach wielu dyscyplin naukowych, możemy wykorzystać codzienne aktywności z dzieckiem, w tym szczególnie zabawę dla wykorzystania jego naturalnych zainteresowań i nawiązaniu z nim wzajemnej interakcji.

Ponadto niebagatelną rolę w całym procesie terapeutycznym odgrywają rodzice. Każde dziecko jest wyjątkowe i jedyne w swoim rodzaju. I jedynym, najlepszym ekspertem od tego konkretnego dziecka jest jego rodzic. Wierzymy, że nikt nigdy nie będzie wiedział o dziecku więcej niż on. Dlatego jego udział, przy wsparciu terapeutów, w terapii dziecka jest bezcenny.

Punktem wyjścia podejść niedyrektywnych jest proste założenie, że każde dziecko ma wielki potencjał. Naszą rolą jest pomóc mu go uwolnić, na tyle na ile będzie ono na to gotowe. Dzięki zindywidualizowanym programom dostosowanym do tego szczególnego dziecka i jego rodziny staje się to możliwe. Pamiętajmy jednak, że to my musimy zasłużyć na zaufanie dziecka. Ono nie musi nam nic udowadniać.

W życiu nie chodzi o czekanie, aż burza minie... Chodzi o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Społeczności